Potrzebuję pomocy



 


Papież Benedykt XVI w rozmowie z Petrem Seewaldem zwrócił uwagę na to, że obecnie: istnieje zatrucie myślenia, które już z góry wprowadza nas w fałszywą perspektywę. Niniejsza fałszywa perspektywa otwiera przed nami ocean iluzji, na który coraz częściej wysyła się osoby potrzebujące pomocy. Wspomniany papież Benedykt w encyklice "Spe salvi" motywuje nas i przestrzega, że w rzeczywistości: Społeczeństwo, które nie jest w stanie zaakceptować cierpiących ani im pomóc i mocą współczucia współuczestniczyć w cierpieniu, również duchowo, jest społeczeństwem okrutnym
i nieludzkim
.

Dziś człowiek cierpi na wiele sposobów, jednakże źródłem wielu jego porażek i cierpienia jest przede wszystkim brak miłości. Z miłości do Boga i człowieka wyrasta żywe czułe serce, które wypełnione mocną, ofiarną i hojną miłością jest w stanie poświęcić się na rzecz drugiego człowieka.

Może kogoś zdziwi stwierdzenie, że Fundacja, która niesie pomoc innym ludziom sama potrzebuje pomocy. Otóż prawda. Nikt nie jest samotną wyspą. My także potrzebujemy osób, by zaniosły miłość, radość, pokój w serca wielu ludzi. Właśnie w tym kontekście, zapraszamy do współpracy każdego człowieka, który chce bezinteresownie służyć bliźnim.

Może ktoś z Was odpowie na wezwanie inspirowane modlitwą, czy wskazaniem Pana Jezusa: Potrzeba mi twoich rąk, by pomagały ludziom, Potrzeba mi twoich ust, by mówiły o Mej miłości, Potrzeba mi twego serca, bym nadal mógł kochać, Potrzeba mi ciebie; jeśli chcesz, pójdź za Mną.